Rok 2025 upłynął pod znakiem wyraźnego uspokojenia sytuacji cenowej. Rynek nieruchomości w Polsce cechowała przede wszystkim stabilizacja, a miejscami nawet lekkie korekty cenowe, szczególnie widoczne na rynku wtórnym. W końcówce roku w największych i najdroższych miastach, takich jak Warszawa, Kraków, Poznań czy Gdańsk, pojawiły się spadki cen ofertowych, co było efektem wyraźnej przewagi podaży nad popytem. Już wtedy prognozy wskazywały na ostrożniejsze podejście kupujących.
Warto zaznaczyć, że analiza samych cen ofertowych nie oddaje w pełni realnej sytuacji, w jakiej znajduje się rynek nieruchomości. Znacznie bardziej miarodajne są dane transakcyjne, pokazujące rzeczywiste kwoty, przy których dochodzi do finalizacji sprzedaży. Archiwa zawartych transakcji pozwalają prześledzić zarówno pierwotne oczekiwania sprzedających, jak i czas ekspozycji nieruchomości na rynku oraz sposób finansowania zakupu. To właśnie one najlepiej pokazują faktyczną kondycję rynku.
Dane z 2025 roku ujawniły, że w wielu przypadkach ceny końcowe były nawet o 15–25% niższe od początkowo zakładanych, a sporadycznie różnice te były jeszcze większe. Wydłużył się także czas sprzedaży, a do finalizacji dochodziło często dopiero po korekcie ceny. Owszem, zdarzały się transakcje powyżej ceny ofertowej, jednak dotyczyły one najbardziej płynnego segmentu rynku i nieruchomości wycenionych realistycznie już na starcie. Takie zjawiska wyraźnie pokazują, w jakim kierunku zmierza rynek nieruchomości, co podkreślają także aktualne prognozy.
Patrząc na rok 2026, bardzo prawdopodobne jest utrzymanie trendu stabilizacji lub niewielkich spadków cen. Oznacza to, że kupujący mogą zyskać większą swobodę zarówno w wyborze ofert, jak i w czasie potrzebnym na podjęcie decyzji. W porównaniu z okresem dynamicznych wzrostów, gdy mieszkania sprzedawały się niemal natychmiast i często powyżej ceny wywoławczej, obecna sytuacja jest dla nabywców zdecydowanie bardziej komfortowa. Takie wnioski potwierdzają kolejne prognozy sytuacji rynku nieruchomości na nadchodzące miesiące.
Większość analityków zakłada, że w 2026 roku rynek nieruchomości będzie kontynuował kierunek obrany w 2025 roku. Oczywiście nie można wykluczyć zmian wynikających z polityki gospodarczej, sytuacji makroekonomicznej czy ewentualnego uruchomienia programów wspierających zakup mieszkań. Wszystkie te czynniki będą miały wpływ na to, jak kształtować się będą przewidywania w dłuższym horyzoncie.
Istotnym elementem, który może wprowadzić dodatkową zmienność, będzie uchwalanie planów ogólnych zagospodarowania przestrzennego, obowiązkowych dla wszystkich gmin do czerwca 2026 roku. Wstrzymanie wydawania warunków zabudowy oraz ograniczenie możliwości inwestycyjnych na części działek może znacząco podnieść wartość gruntów, na których zabudowa pozostanie możliwa. Ten aspekt szczególnie mocno wpłynie na rynek nieruchomości w segmencie gruntów.
Podsumowując, rok 2026 nie zapowiada się jako okres gwałtownych zmian ani dla sprzedających, ani dla inwestorów. Największym zainteresowaniem nadal będą się cieszyć mieszkania małe i średnie – zarówno kupowane na własne potrzeby, jak i z myślą o wynajmie. Największe wyzwania i jednocześnie największe zmiany czekają inwestorów działających na rynku gruntów, gdzie kluczowe stanie się precyzyjne sprawdzanie możliwości realizacji planowanych inwestycji.








